Kupno nowego samochodu to bardzo ważna decyzja w życiu każdego z nas. Dysponując daną sumą pieniędzy chcemy, aby jak najlepiej była ona wydana. 

I wtedy stajemy przed wyborem: czy kupić mniejszy lepiej wyposażony samochód, czy zainwestować w większy gorzej wyposażony?

Na początek pod lupę weźmy samochód Renault Clio Grandtour GT. Okazuje się, ten mały samochód z segmentu B był niemal o 20 000 droższy niż wersja podstawowa większego Megane. Taki scenariusz występuje niemal u każdego producenta. Wynika to z tego, że w dzisiejszych samochodach mamy do dyspozycji dużą liczbę gadżetów technologicznych. Dawniej na listę dodatków składała się klimatyzacja i centralny zamek, a dzisiaj taka lista może zawierać nawet kilkadziesiąt pozycji. I nie chodzi tu tylko o producentów klasy premium.

Dlaczego jest cena minimalna?

Samochody w wersji podstawowej powinno się traktować jako pewien szkielet. To pewnego rodzaju manekin, który czeka na ubranie.
Producenci w reklamach swoich samochodów specjalnie podają kwotę od jakiej można kupić auto. Klient, który usłyszy taki komunikat będzie bardziej zainteresowany danym modelem i istnieje większe prawdopodobieństwo, że uda się do salonu w celu jego kupna. A to już połowa sukcesu! Bo pierwszy krok do kupna samochodu przez zainteresowanego, został wykonany.

Jeżeli przeglądamy większość katalogów z samochodami, można doszukać się jednego schematu. Opcja najbiedniejsza ma taką cenę, aby dobrze wyglądała w folderze reklamowym, a praktycznie jest to goła wersja, która posiada duże braki, które prędzej czy później odczujemy podczas użytkowania pojazdu. Dlatego raczej nie powinno się zwracać uwagi na tę wersję, tylko od razu przyjrzeć się takiej z kilkoma dodatkowymi niezbędnymi opcjami, tak by użytkowanie samochodu było przyjemnością, a nie koszmarem.

Co możemy zyskać dodatkowym wyposażeniem?

Pierwszą rzucającą się w oczy rzeczą jest oczywiście wygląd. Jeżeli chodzi o Renault Clio Grandtour GT w wersji najbogatszej wygląda znakomicie. Oryginalny kolor lakieru, sportowy pakiet stylistyczny, czy felgi, które mają różne ciekawe wzory. Niestety Megane w tym przedziale cenowym nie zapewniłoby posiadaczowi auta, takiego prestiżu na ulicy. I tak to wygląda prawie u wszystkich producentów.

Inaczej kształtuje się to w przypadku wyposażenia, bo im wyższy segment, tym samochód ma więcej dodatków bez dopłat. Na przykład za to co w modelu C musimy dopłacić dodatkowo, to w modelu z segmentu D dostępne jest w standardowej wersji.

Kupując samochód raczej nie powinno się brać pod uwagę najtańszego modelu, bo braki w wyposażeniu dadzą o sobie znać. Obecnie motoryzacja daje nam bardzo dużo udogodnień i szkoda z nich rezygnować.

Dodaj komentarz

Comment
Name*
Mail*
Website*